loadingimg

Wczytuję dane...

Logowanie za pomocą kont zewnętrznych:

Skechers GoRun Ultra okiem mistrza

Paweł Szynal w pięknym stylu zdobył tej jesieni tytuł mistrza Polski w biegu 24-godzinnym. To, że sięgnie po złoto, było bardzo prawdopodobne jeszcze przed rozpoczęciem zmagań (jego najgroźniejsi konkurenci startowali w tym samym terminie w legendarnym Spartathlonie). Głównym celem Pawła był jednak rekord Polski. Zabrakło bardzo niewiele: pół kilometra, a biorąc pod uwagę czas – ok. 3 minut. Ostatecznie biegacz z podwarszawskiego Błonia pokonał 253,5 km. Część dystansu przebiegł w mało jeszcze znanych na polskim rynku butach Skechers GoRun Ultra. Oto jego wrażenia.


Przed startem w Mistrzostwach Polski w biegu 24-godzinnym, zaplanowanymi na ostatni weekend września, szukałem butów, które by się najlepiej sprawdziły na trasie tego biegu. Najbardziej zależało mi na dużej amortyzacji, która zapewnia biegaczowi pewien komfort podczas pokonywania kolejnych kilometrów. Ze względu również na specyfikę zawodów potrzebowałem około czterech par. Dlaczego aż tylu?

 

Czterech, bo: wszystkie obecnie posiadane przeze mnie buty miałem mocno wybiegane i zużyte, a też z tego powodu, że nawet w najlepszych butach nie powinno się biec całego dystansu. Zmiany obuwia sprzyjają bowiem uzyskaniu lepszego wyniku. W każdych butach noga różnie pracuje, a przez to trochę inaczej się męczy. Jeśli zmęczymy nogi w jednych butach, to zakładając następne poruszamy trochę inne aktony mięśni, te mniej wykorzystywane. Olbrzymie znaczenie ma również dobór kolejności zmian (od najtwardszych do najbardziej miękkich, od mniej do najbardziej komfortowych) oraz konieczność wymiany obuwia spowodowana warunkami atmosferycznymi.

Ale wracając do kupowania… W sierpniu trafiłem na ul. Żelazną do sklepu Fast Foot. Na pierwszy rzut oka normalnie, jak w każdym sklepie ze sprzętem dla biegaczy: buty, ciuchy, odżywki, książki, zegarki i pulsometry. Ale…

Oprócz takich sztandarowych marek jak Asics, New Balance, Saucony czy Mizuno zauważyłem, że jest jedna z moich ulubionych marek – SKECHERS. Tydzień wcześniej byłem na Młocinach z zamiarem zakupu butów tej firmy i pocałowałem klamkę – niestety sklep zlikwidowano. A tu, niespodzianka!

Konstrukcja butów firmy SKECHERS jest oparta na podeszwie wykonanej z bardzo miękkiej piany, niespotykanej u innych producentów. Daje ona biegaczowi bardzo miłe wrażenie podczas wysiłku. Odczuwane są wszystkie nierówności terenu, a zarazem nawet biegając po nawierzchniach twardych (typu asfalt czy kostka) mamy zapewniony wysoki komfort dzięki miękkości zastosowanej piany. Inni moi znajomi charakteryzują je tak: „biega się w nich jak w kapciach”. Tak można opisać większość znanych mi modeli tej firmy.

Ale, jak się okazało, czekała na mnie kolejna niespodzianka. Czasami tak bywa, że jak czegoś bardzo chcemy to wszystko wokół zdaje się nam sprzyjać i pomagać. Tak było i tym razem. Sprzedawca, po wysłuchaniu czego szukam i co najbardziej by mi się przydało, zaproponował mi specjalny model firmy SKECHERS przeznaczony dla ultrasów , a mianowicie – Go Run Ultra. Jak się można się domyślić, właśnie tego szukałem!!!

 

Z wyglądu jest to klasyka pośród butów biegowych. Są czarne, z różnokolorowymi wstawkami, płaskimi sznurówkami i odblaskami z przodu i z tyłu. Buty mają tradycyjne czubki oraz usztywnioną piętę. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest doszycie wzmocnienia w miejscu dużego palca, co zapobiega często zdarzającym się przetarciom. Charakterystyczne jest również perfekcyjne wszycie języka płaskim szwem (co jest rzadkością wśród butów biegowych). Natomiast wyciągana wkładka jest klasyczną zaletą każdych butów umożliwiających łatwiejsze suszenie i dbanie o czystość. Podeszwa jest podzielona kolorystycznie na dwie warstwy. Oglądając je z bliska – bardzo gruba piana daje wrażenie masywności i ciężkości, ale gdy się weźmie się je do ręki zadziwiają lekkością. Zastosowano w nim bez mała dwa razy grubszą pianę niż w niższych modelach tej firmy. Mimo to stopa nie jest pozbawiona czucia podłoża. Przy nadepnięciu na większe kamyki można odbierać bodźce. Ale delikatnie, w zakresie optymalnym. Czucie jest, ale ból jest nieodczuwalny. Istotną zaletą jest nieprzechwytywanie, niewbijanie się kamieni w podeszwę buta. Zastosowano w niej dość agresywny bieżnik, dzięki czemu noga dobrze trzyma się nawierzchni, nie ucieka i nie ślizga się. Buty dobrze leżą na podeszwie, jej profil sprzyja bieganiu na śródstopiu. Pozwala stopie delikatnie przetaczać się. Dzięki temu buty równomiernie rozwijają mięśnie stabilizujące stopy, a wymagając od nich pracy – wzmacniają je.

Doskonały design zapewnia dobry wygląd, a rozwiązania technologiczne komfort podczas biegu. Przy tym modelu producent postawił na bardzo dużą amortyzację. Bo przecież ultra zobowiązuje! To nie jest wysiłek na godzinkę, czy dwie. To zajezdnia, to „zgony” i „odrodzenia”, ciągłe wzloty i upadki. Buty są dostosowane do biegów długich, ale i na krótkich będą niezawodne. Model ten idealnie nadaje się do długich biegów na twardej nawierzchni. Po miękkiej bowiem można biegać prawie we wszystkim, tam zadanie amortyzacji przejmuje teren.

 

Biegaczy ultra charakteryzuje z reguły specyficzny sposób biegania. Związane jest to z tym, iż wysiłek ich trwa kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin. Dlatego biegają podnosząc w minimalnym stopniu stopy. Przypomina to bardziej szuranie. I tu jest jedyny słaby punkt opisywanego modelu (w przypadku wykorzystania ich przez ultrasów). Producent nie zastosował w nim żadnych wstawek z trudno ścieralnej piany czy gumy, przez co już po 250 km podeszwa w najbardziej narażonych miejscach ulega widocznemu wytarciu.

Podsumowując, uważam, że opisywany model jest jak najbardziej godny polecenia. Warto jest mieć go w swoim asortymencie biegowym. Sprawdzi się bowiem nie tylko na trudnych zawodach, ale również zapewni odpowiedni rozwój stopy, jej wzmocnienie, przy długich wybieganiach.

Polecam.

Paweł Szynal – mistrz Polski w biegu 24-godzinnym w 2014 roku.

Polecamy...
FACEBOOK